Poznajmy siatkarskie talenty: Kamil Semeniuk

Kamil Semeniuk

Miłośnik polskiej kuchni, jego hobby to dobre filmy oraz gry na konsolę. Dusza towarzystwa, ale przede wszystkim jeden z najbardziej utalentowanych siatkarzy w Polsce. Dzisiaj chcę wam przedstawić Kamila Semeniuka.

Kamil Semeniuk – początki kariery

Kamil Semeniuk to 24-letni siatkarz Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Rodowity kędzierzynianin, wychowanek drużyny z tego miasta. Ukończył jedną z najlepszych szkół w Kędzierzynie-Koźlu, gimnazjum imienia Mikołaja Reja. Od zawsze jego pasją była siatkówka, która jest jego sposobem na życie.

Kamil Semeniuk swoją karierę seniorską rozpoczął w sezonie 2017/2018 w drużynie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, jednak nie mogąc się przebić do składu, zmuszony był podjąć decyzję o wypożyczeniu do Aluronu CMC Warty Zawiercie.
Tam bombardując przeciwników zagrywkami, udowadniał trenerowi, że drzemie w nim ogromny potencjał. Kolosalny postęp, jaki poczynił w swojej grze Kamil Semeniuk podczas pobytu w Zawierciu, zaowocował powrotem do rodzinnego miasta i jak się okazało, sportową nobilitacją. Przejawiała się ona coraz częstszym wystawianiem kędzierzynianina w wyjściowym składzie na ważne mecze, a także coraz większą liczbą piłek, otrzymywanych od rozgrywającego.

Skąd tak szybki postęp?

Gdy patrzymy na osobowość Kamila Semeniuka, niepotrzebne jest pytanie, skąd taki progres sportowy w zaledwie trzy lata. Odpowiedź nasuwa się bowiem, zanim je zadamy. Kamil Semeniuk to człowiek – jak powiedzieliśmy na wstępie – towarzyski, ponadto zaradny życiowo, o czym przekonujemy się, śledząc wywiad „Dzień z Kamilem Semeniukiem” zamieszczony na kanale YouTube Aluron CMC Zawiercie. Kamil Semeniuk jest osobą lubiącą podejmować nowe wyzwania.

To przykład dla wielu młodych siatkarzy i nie tylko. Wzór nieustępliwości, niepoddawania się w trudnych chwilach oraz uporczywego dążenia do wyznaczonego celu.

Semeniuk tak kocha siatkówkę, jak Gianluigi Buffon uwielbia piłkę nożną, a konkretnie bramkarstwo. Kariera Kamila Semeniuka przypomina mi walkę o uniknięcie miejsca na liście tych, o których sportowo zapomnimy. Śledząc jego dotychczasowy – jeszcze nie tak bogaty sportowy dorobek – nasuwa mi się przykład Marcina Wiki, kompletnie zmarnowanego siatkarskiego talentu, wyciąganego później ze sportowego niebytu.

Kamil Semeniuk to dobrze ociosany diament. To dobry przykład tego, że czasami warto zrobić krok w tył, grając w słabszej drużynie i się odbudować, a następnie wrócić do mocnego zespołu.

Jeśli popatrzymy na transmisję z meczów, w których grał świeżo upieczony reprezentant Polski, to momentalnie do głowy przychodzi teza Bohdana Tomaszewskiego, podkreślającego heroizm sportu i fakt, że to komentator kształtuje legendy. Ci, którzy będą chcieli jako odstresowanie od sesji przeczytać moje trzeciomajowe wypociny, zapewne zapytają, czy to Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz z Semeniuka uczynili herosa. Nie. To on sam swoją grą zapracował na to miano, a komentatorzy tylko potwierdzali fakt jego wspaniałej dyspozycji.

Europejskie Alpy siatkówki – Kamil Semeniuk jednym ze zdobywców

Podsumowanie samozaparcia Semeniuka, potrzebnego do spełnienia własnych marzeń, napisało się w obecnym sezonie poprzez powołanie do reprezentacji oraz regularną grę w Lidze Mistrzów. W tych rozgrywkach obsada drużyn jest piekielnie mocna, więc niektórzy młodzi siatkarze lubią się spalać psychicznie. Kamil Semeniuk to człowiek, któremu można nadać przydomek „stalowe nerwy”, gdyż bronił jak natchniony i kończył najtrudniejsze piłki, zwłaszcza w fazie pucharowej. Nie obcy był mu też blok.

Łukasz Kadziewicz po finale Ligi Mistrzów, w którym Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle grała z włoskim klubem Itas Trentino, powiedział, że Kamil Semeniuk jest jeszcze młody, ale przyjdzie czas, że będzie odgrywał pierwszoplanową rolę w zespole. Patrząc na jego karierę, mam nadzieję, że powinno to nastąpić w przeciągu dwóch lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *