Raków Częstochowa remisuje w debiucie!

Raków Częstochowa

Źródło: sportdziennik.com

Raków Częstochowa nie dał rady wykorzystać swojej przewagi i zwyciężyć w debiucie w europejskich pucharach. Gracze Suduvy mogą być zadowoleni z rezultatu, a ekipie Marka Papszuna został po tym meczu niedosyt.

Obrona Częstochowy w wykonaniu Suduvy

Mecz zaczął się od dramatu Ledermana, który po faulu musiał opuścić boisko na noszach, a jego miejsce zajął Poletanović. W 11 minucie Ivi López był bliski trafienia z rzutu wolnego, lecz bramkarz obronił jego strzał. Świetną okazję na trafienie miał też Cebula, który w 18 minucie został obsłużony dokładnym podaniem przez Kuna, jednak bramkarz zachował się przytomnie i obronił jego strzał. Raków dalej napierał, a po dośrodkowaniu z prawej strony z rzutu wolnego do pozycji strzeleckiej doszedł Rundić, jednak piłka skozłowała i Serb nie trafił w bramkę. Kontrowersję budziło też starcie obrońcy z zawodnikiem Suduvy, jednak sędzia nie widział tam faulu. Już kilka minut później Arsenić zagrał świetne dośrodkowanie z prawej strony, czym sprawił problemy greckiemu bramkarzowi, który został zmuszony do interwencji i wypuścił piłkę z rąk. Jednak zamieszanie w polu karnym nie skończyło się bramką dla Rakowa. W 27 minucie kolejna akcja rozpoczęta przez Kuna zagroziła obronie Suduvy i pokazała, że obrona wicemistrza Litwy ma ogromne problemy, żeby zatrzymać piłkarzy Marka Papszuna. W 35 minucie Niewulis był bardzo blisko strzelenia bramki po rzucie rożnym, jednak jego uderzenie minęło lewy słupek. Przed zejściem do szatni po zamieszaniu w polu karnym do strzału z dystansu doszedł Rundić, jednak jego uderzenie nie trafiło w bramkę.

Kontrowersje w drugiej połowie i dominujący Raków Częstochowa

Od początku drugiej połowy Raków dalej nacierał. Swoje szanse mieli Tudor i Musiolik, jednak do groźnej sytuacji doszło w 51 minucie, kiedy Arsenić faulował napastnika Suduvy na skraju pola karnego. Sędzia dał wicemistrzom Litwy rzut wolny, jednak nie padła po nim bramka. Parę minut później po świetnej akcji Cebuli piłkę w ostatnim momencie wybił Kerla, czym uchronił swoją drużynę przed stratą gola. Już chwilę później refleksem wykazał się Niewulis, który po dośrodkowaniu zawodnika Suduvy wybił piłkę na rzut rożny, aby nie dopadł do niej żaden z atakujących drużyny przeciwnej. W 75 minucie Tudor został wypuszczony na skrzydle świetnym podaniem i precyzyjnie dograł do środka do Iviego, jednak strzał Hiszpana został zablokowany. W drugiej połowie nie brakowało kontrowersji i po starciu Giannikoglou z Tudorem gracze Rakowa domagali się jedenastki, jednak sędzia pozostawał niewzruszony. Gracze Suduvy osiągnęli swój cel i zremisowali z debiutującym Rakowem. O awansie do kolejnej rundy zadecyduje starcie w Polsce.

Suduva Mariampol – Raków Częstochowa: 0-0

Suduva Mariampol: Giannikoglou – Beneta, Kerla, Živanović, Slavickas (65. Jefremow) – Rommens, Gorobsov, Cases (80. Matulevičius) – Nyuiadzi (87. Auzmendi), Habran (87. Gargan), N’Kololo
Raków Częstochowa: Kovacević – Arsenić, Niewulis, Rundić – Tudor, Lederman (8. Poletanović), Papanikolaou, Kun – Lopez (79. Arak), Cebula (79. Szelągowski) – Musiolik (83. Gutkovskis)

Żółte kartki: Kerla, Gorobsov, Živanović, Tudor, Arsenić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *