Polska–Wenezuela. Zwycięstwo siatkarzy

Polska-Belgia

https://krotkoosporcie.pl/wp-content/uploads/2021/02/10-plusliga-pilka.jpg

Polska-Wenezuela to kolejny mecz biało-czerwonych siatkarzy na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Polacy, zważywszy na historię spotkań z siatkarzami z Ameryki Południowej i fakt zwycięstwa w Tokio nad Włochami, byli zdecydowanym faworytem, o czym świadczą wyniki przeciwko wenezuelskiej drużynie. Wystarczy przypomnieć historię najnowszą i 2014 rok. Wówczas podopieczni jeszcze trenera Antigi wygrali we Wrocławiu podczas mistrzostw świata 3-0.

Dzisiaj też było zwycięstwo. Tym razem 3-1.

Polska-Wenezuela. Trudny pierwszy set

Wbrew pozorom spotkanie Polska–Wenezuela rozpoczęło się dla zawodników Vitala Heynena od niespodziewanego prowadzenia siatkarzy z Ameryki Południowej 5-4. Wydawało się, że wracają historie sprzed dekady, gdy podczas Ligi Światowej siatkarzy w 2009 roku polscy siatkarze potrafili w sumie przegrać z Wenezuelą trzy sety. Nic jednak z tych rzeczy. Dobrą zagrywkę włączyli Łukasz Kaczmarek oraz debiutujący na imprezie tak dużej rangi Kamil Semeniuk.

Dodatkowo nasza drużyna włączyła do gry element bloku i skutecznego kontrataku. Wenezuelczycy byli bezsilni, starając się pojedynczymi akcjami podbudowywać swe morale. Dobrze starał się grać na libero jeden z najbardziej doświadczonych zawodników tego zespołu, Hector Mata, jednak nasz pewny pierwszy atak zniechęcił nawet jego do gry.

Ostatecznie, po błędzie w ataku, Wenezuelczycy przegrali pierwszą partię z naszą reprezentacją 16-25.

Bezproblemowy drugi set

Po tak zwanej meczowej aklimatyzacji, jakiej byliśmy świadkami w pierwszej partii, rozpoczął się koncert gry Polaków w partii drugiej. Dobrze zagrywał Mateusz Bieniek, który w premierowej odsłonie popisał się asem serwisowym, ale przede wszystkim asy serwisowe posyłał ten, który pomimo debiutu grał bezkompleksowo. Kamil Semeniuk, bo o nim mowa, w jednym ustawieniu zdobył trzy punkty zagrywką, a po jego kolejnych wprowadzeniach piłki do gry Wenezuelczycy byli zmuszani do błędów.

Polacy też mogli korzystać ze swej najskuteczniejszej broni, jaką był blok. Ronald Sarti, szkoleniowiec Wenezueli, zdecydował się na wzięcie przerwy przy stanie 17-9, jednak ani wtedy, ani wcześniej przy stanie 11-5, przerwy nie dały spodziewanego z punktu widzenia Wenezuelczyków efektu.

Przegrana trzecia partia

Gdy wydawało się, że mecz przeciwko Wenezuelczykom będzie sportowym spacerkiem, polscy siatkarze stracili koncentrację. Od samego początku prowadzili siatkarze z Ameryki Południowej. Naszym mankamentem była pierwsza akcja w ataku, która albo była źle wykonana, albo nasi zawodnicy byli blokowani.

W najważniejszej fazie tego seta Wenezuela osiągnęła pięciopunktową przewagę, której nie mogliśmy zniwelować do końca seta. Wenezuela wygrała ostatecznie 25-18 i przedłużyła swe szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu. Był to pierwszy set wygrany przez podopiecznych Ronalda Sartiego na tych igrzyskach.

Czwarty set formalnością

Czwarta partia meczu Polaków to opanowane nerwy. Po słabej grze w trzeciej partii wygraliśmy 25-15, nie pozwalając Wenezueli praktycznie na nic.

Warto dodać, że martwi mała liczba bloków, momentami słabe przyjęcie oraz słaba skuteczność po serwisie rywala. Przed spotkaniem z Japonią trzeba te elementy poprawić, gdyż podopieczni trenera Nakagaichiego to już wyższa półka.

Polska–Wenezuela 3-1 (25-16, 25-13, 18-25, 25-15)

Polska skład wyjściowy:

Kaczmarek, Drzyzga, Kochanowski, Bieniek, Kubiak, Semeniuk, Zatorski (libero)

trener: Vital Heynen

Wenezuela skład wyjściowy:

Emmerson, Carrasco, Willner, Quijado, Fayola, Arias, Mata (libero)

trener: Ronald Sarti

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *