Polska–Belgia. Kolejne zwycięstwo Polski za trzy punkty

Polska-Belgia

https://krotkoosporcie.pl/wp-content/uploads/2021/02/10-plusliga-pilka.jpg

Polska–Belgia to przedostatnie spotkanie reprezentacji polskich siatkarzy w grupie A mistrzostw Europy 2021. Zakończyło się ono zwycięstwem Polski 3-0.

Pierwszy set jak jazda polskiego walca

Różne istnieją na świecie samochody. Są ciężarowe, a także półciężarowe, ale siatkarze reprezentacji Polski najczęściej lubią jeździć walcem. Pierwszy set w wykonaniu podopiecznych Vitala Heynena to koncert gry. Dobrze grali wszyscy nasi siatkarze. Każdy starał się coś dołożyć od siebie we wszystkich elementach rzemiosła tej dyscypliny.

Belgowie próbowali atakować z każdej pozycji. Próbowali plasować, uruchamiać wszystkie swoje skrzydła, a nawet ich rozgrywający próbował kierować piłki do środkowych. Nic to im nie dawało. Oczywiście w końcówce seta naszej reprezentacji zdarzył się drobny przestój, ale ostatecznie zawodnicy Heynena wygrali pierwszą partię 25-19, dobrze otwierając mecz.

Polska–Belgia. Wyrównana druga partia

Drugi set spotkania Polska–Belgia stał na bardzo wysokim poziomie. Po wczorajszej utracie partii z Grecją eksperci wierzyli, że z siatkarzami z królestwa czekolady będzie można zagrać na zero z tyłu. Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, ale w drugiej części meczu uruchomiły się belgijskie gwiazdy oraz młodzież, która już od pewnego czasu jest siłą napędową tej ekipy.

Ekipa z Belgii dobrze zagrywała, a zwłaszcza robił to wracający od przyszłego sezonu do PlusLigi Sam Deroo. Rodacy Heynena zaczęli czytać grę polskiego zespołu, a wspomniane serwisy odrzucały naszych zawodników od siatki.

Jeżeli chodzi o reprezentację Polski, znów powracały demony z igrzysk olimpijskich. Nie mogliśmy grać tak efektownie, jak i efektywnie, ponieważ upraszczaliśmy grę. Polacy nie mogli grać, więc czwarta drużyna z 2017 roku, czyli Belgowie, odskoczyła na dwa punkty. W pewnym momencie ich trener poprosił o czas, ponieważ zdarzył się przestój. Dzięki temu mogliśmy doprowadzić do remisu.

Warto dodać, że jeszcze byliśmy w stanie doprowadzić do gry na przewagi i to było tyle, na co było nas stać. Okazało się, że wygraliśmy 26-24 i prowadziliśmy 2-0.

Trzeci set jak formalność

Trzeci set miał być odpowiedzią na spekulacje, które urodziły się w głowie dziennikarzy „Prawdy Siatki” po wygranych z Grecją i Serbią.

Te pytania dotyczyły formy naszych zawodników, a przy okazji snuto hipotezy dotyczące dalszych losów siatkarzy Heynena w turnieju. O ile do stanu 13-13 te pytania pozostawały bez odpowiedzi, o tyle w środkowej i końcowej fazie seta Polacy włączyli zagrywkę, swój sztandarowy element.

Po dobrym fragmencie gry gospodarze odskoczyli na sześć punktów (18-12), powiększając swoją przewagę i wygrywając ostatecznie po raz kolejny za trzy punkty. Warto odnotować, że był to pierwszy mecz na Eurovolleyu, gdzie Biało-Czerwonym udało się zagrać na zero z tyłu i podnieść swe morale przed ostatnim meczem z Ukrainą.

 

Polska–Belgia 3-0 (25-19, 26-24, 25-17)

Polska: Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Wilfredo Leon, Mateusz Bieniek, Piotr Nowakowski, Łukasz Kaczmarek, Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łamacz, Bartosz Kurek, Aleksander Śliwka, Tomasz Fornal, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, Wojtaszek

Belgia: Wout D’Heer, Stijn D’Hulst, Sam Deroo, Mathijs Desmet, Jelle Ribbens, Tomas Rousseaux, Martin Perin (libero) oraz Elias Thys, Matthias Valkiers, Hendrik Tuerlinckx, Lennert Van Else, Bram Van den Dries, Matthijs Verhanneman, Arno van de Velde

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *