Walka o Fortunę! 1. Liga zaprasza ekstraklasowiczów

Spadek

Fortuna 1.Liga

Do końca obecnego sezonu Ekstraklasy pozostały już tylko 3 kolejki. Polska liga dawno nie dawała kibicom tyle emocji. Dalej nie wiemy, kto wygra mistrzowski wyścig, a faworyci idą łeb w łeb. Co jednak ważniejsze – jeszcze więcej zespołów wiąże walka o spadek. Nawet drużyny ze środka tabeli wciąż mają matematyczne szanse na grę w Fortuna 1. Lidze. Spróbujemy pokrótce przyjrzeć się sytuacji drużyn z dołu tabeli, które możemy podzielić na kilka kategorii:

 

Przedział punktowy 36-35

Znajdziemy tu kolejno: Stal Mielec, Wartę Poznań, Legię Warszawę oraz Jagiellonię Białystok. Szanse tych klubów na spadek są niewielkie, ale groźba relegacji wciąż nie wynika jedynie z matematyki. Stal Mielec zrobiła sporą niespodziankę w Warszawie i namieszała w planach. Wszyscy spodziewali się, że kryzys już dawno za Legią i obecny mistrz zapewni sobie utrzymanie i zepchnie mielecką drużynę bliżej strefy spadkowej. Nic z tego – Stal z wydatną pomocą Richarda Strebingera (bramkarza Legii) robi duży krok w kierunku pozostania w Ekstraklasie. Warta Poznań skazywana na początku na spadek, po zmianie trenera radzi sobie po prostu dobrze. Na 5 ostatnich spotkań zwyciężyli 2 razy i jest to najlepszy bilans ze wszystkich wymienianych tutaj klubów. Zostaje jeszcze Jagiellonia, która może się pochwalić 3. największą liczbą remisów. Niestety brakuje im jeszcze kilku zwycięstw, żeby spać spokojnie. 

Przedział punktowy 33-32

Śląsk Wrocław i Zagłębie Lubin. Kluby, które widmo relegacji muszą brać już śmiertelnie poważnie. Spadek Śląska dla wrocławskich władz jest rzeczą nie do pomyślenia. Żeby dodatkowo „zmotywować” zawodników, zamrożono im pensje. Jest to niestety ruch czysto populistyczny, bo piłkarze i tak te pieniądze dostaną, przy okazji kolejnej wypłaty. Warto w tym miejscu także wspomnieć, że ta sama drużyna grała w tym sezonie w europejskich pucharach. Gmina Wrocław jest właścicielem 99,5% klubu, a więc drużyna jest finansowana z pieniędzy podatników i to łączy ich z najbliższym rywalem. Pomimo tak bogatego sponsora projekt sportowy wygląda tragicznie. Władze już na początku sezonu postanowiły strzelić sobie w stopę. Związały ręce sobie i trenerowi, publicznie zobowiązując się do wystawiania aż 5 młodzieżowców na boisku. O ile stawianie na młodzież jest godne pochwały, to w takim wydaniu bez wątpienia musi przynieść więcej szkód niż korzyści. Patrząc w tabele, widzimy pokłosie tej decyzji.

Strefa spadkowa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro
Ads Blocker Detected!!!

Wykryliśmy, że używasz oprogramowania do blokowania reklam.  

Wyłącz AdBlock i wspomóż Nas w działaniu! 

ODŚWIEŻ
Powered By
CHP Adblock Detector Plugin | Codehelppro