Liga Narodów – udany początek kadencji Nikoli Grbicia

Liga Narodów - Nikola Grbić

fot. FIVB

W Gdańsku reprezentacja Polski siatkarzy zakończyła grę w fazie zasadniczej Ligi Narodów. Teraz nasi zawodnicy będą się przygotowywać do fazy pucharowej, która odbędzie się w Bolonii pod koniec lipca. Wkrótce powinniśmy też poznać, którzy zawodnicy powalczą o pierwsze komplety medali za kadencji Nikoli Grbicia.

Liga Narodów siatkarzy dla reprezentacji Polski miała być w tym roku nowym otwarciem. Głównie ze względu na to, iż zmieniliśmy trenera. Vitala Heynena zastąpił były trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle Nikola Grbić. Poza tym, zanim rozpoczął się sezon reprezentacyjny, to kilku zawodników zdecydowało się zakończyć karierę w drużynie narodowej. A w kadrze na Ligę Narodów znalazło się wielu debiutantów. Najważniejsze pytanie, jakie można było sobie postawić, to: czy istnieje życie w drużynie bez Michała Kubiaka? Dotychczasowy kapitan naszej kadry w marcu poinformował, że nie będzie dłużej członkiem drużyny, której przez wiele lat był kapitanem. A więc można powiedzieć, że w tym roku z wielkim znakiem zapytania podchodziliśmy do tego, co miało się wydarzyć na początku tegorocznego sezonu reprezentacyjnego.

Liga Narodów – Nowy początek

Prędzej czy później musiało się to zdarzyć. Kiedy Nikola Grbić ogłaszał 29-osobową kadrę na tegoroczną Ligę Narodów, to przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Głównie dlatego, że znalazły się w niej nazwiska wielu debiutantów, jak np. Karol Butryn, Mateusz Poręba, Karol Urbanowicz czy też Kamil Szymura. Miało to związek z decyzjami o zakończeniu gry w kadrze przez m.in. Michała Kubiaka, Dawida Konarskiego czy też Piotra Nowakowskiego. Jeśli ktoś miał jakieś obawy, jak bądź co bądź żółtodzioby w tej reprezentacji sobie poradzą, to się mile rozczarował. Pierwszy miniturniej w Ottawie pokazał, że są oni gotowi do poważnego grania. Najbardziej wyróżnił się Karol Butryn, który dał sygnał trenerowi, że może na niego liczyć w grze z mocnymi przeciwnikami. Atakujący AZS-u Olsztyn w meczu z Francją udźwignął ogromny ciężar presji, jaka na nim ciążyła. Momentami nie było po nim widać, iż rozgrywa swoje pierwsze minuty w biało-czerwonych barwach. 

Poligon doświadczalny

W tym roku nadrzędny cel dla naszej reprezentacji jest jasny. Zdobyć medal na mistrzostwach świata, które zostaną rozegrane na przełomie sierpnia i września w Polsce i Słowenii. Liga Narodów dla kadry Nikoli Grbicia miała być w tym roku szerokim poligonem doświadczalnym. Turnieje w Ottawie, Sofii i Gdańsku pokazały nam, że mimo zmian personalnych, jakie zaszły, to nadal drzemie w tej drużynie ogromny potencjał. Debiutanci pokazali się w kilku meczach ze znakomitej strony. Śmiem twierdzić, że kilku z nich może pojechać na zbliżające się wielkimi krokami mistrzostwa świata. I co najważniejsze, kilkoro z nich może grać pierwszoplanową rolę podczas mundialu. Najważniejsze jest to, iż dotychczasowi liderzy, jak np. Bartek Kurek, Paweł Zatorski, Kuba Kochanowski czy też Mateusz Bieniek pokazali, że nadal mogą stanowić trzon drużyny. Trener w każdym meczu wystawiał różny wyjściowy skład. Dwie porażki, jakie nasza kadra zaliczyła z Iranem i z Włochami, dały sztabowi szkoleniowemu dużo materiału do pracy. Przez te wszystkie mecze w Kanadzie, Bułgarii i w Polsce nasi siatkarze zebrali dużo doświadczenia. Przećwiczone zostało wiele schematów gry. Jak zagramy w takim razie w Bolonii? Tego nie wie jeszcze nawet sam trener. 

Wielkie chwile 

Objawieniem przede wszystkim w ostatnim turnieju w Gdańsku okazał się Tomasz Fornal. Dla przyjmującego Jastrzębskiego Węgla nie były to pierwsze momenty w kadrze. Mimo wszystko do tej pory nie był kimś znaczącym, na kim reprezentacja mogła polegać w trudnych chwilach. W Gdańsku był wyróżniającą się postacią. To, co wyprawiał przede wszystkim w polu serwisowym, przechodziło ludzkie pojęcie. W meczu z Chinami przy stanie 21:24 dla rywala w drugim secie, odmienił swoją zagrywką stan partii, którą ostatecznie wygraliśmy 26:24. W innych spotkaniach, gdy wchodził na parkiet z ławki, to nie tylko dawał coś od siebie w ataku i zagrywce, ale był również mocnym wsparciem w obronie. Mam wrażenie, że Tomek może być spokojny o swój wyjazd do Bolonii na turniej finałowy. Na pewno może być w tej drużynie nie tylko „głównym graczem”, ale także ważnym wsparciem z kwadratu dla rezerwowych.

Trudna selekcja

Przed trenerem Grbiciem teraz trudny czas. Mimo rozegrania tylu spotkań nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi.  Wielu siatkarzy zgłosiło swój akces, że są gotowi do wyjazdu na finałowy turniej Ligi Narodów do Bolonii. Mamy tak bogaty w nazwiska zespół, że spokojnie byśmy mogli wystawić dwie drużyny w każdym turnieju. Na kilku pozycjach mamy po kilku zawodników, którzy mogą w każdej chwili grać i zdobyć ważne punkty. A więc najważniejsze pytanie jest takie: kto i dlaczego? Jeśli ja miałbym wybierać, to do Bolonii zabrałbym: Marcina Janusza, Grzegorza Łomacza, Karola Kłosa, Jakuba Kochanowskiego, Mateusza Bieńka, Bartosza Kurka, Łukasza Kaczmarka, Karola Butryna, Tomasza Fornala, Kamila Semeniuka, Aleksandra Śliwkę, Bartosza Kwolka, Pawła Zatorskiego i Jakuba Popiwczaka. Czy taki skład zapewniłby nam medal? Potencjał jest ogromny. Trzeba to jednak przekłuć na grę. 

Jedno jest jednak pewne – ktokolwiek nie pojedzie na finałowy turniej, to możemy być pewni, że ćwierćfinał z Iranem będzie ciekawym widowiskiem. Ten mecz zostanie rozegrany w czwartek, 21 lipca o godzinie 21:00. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro
Ads Blocker Detected!!!

Wykryliśmy, że używasz oprogramowania do blokowania reklam.  

Wyłącz AdBlock i wspomóż Nas w działaniu! 

ODŚWIEŻ
Powered By
CHP Adblock Detector Plugin | Codehelppro